Ciekawostki przyrodnicze


Edward Remiszewski
Obok zbudowanych przez Nadleśnictwo Ruszów ścieżek rowerowych i pieszych znajduje się wiele miejsc bardzo ciekawych pod względem przyrodniczym. Warto zatrzymać się na chwilę przy Kolorowych Jeziorkach, aby z bliska zobaczyć słynną rosiczkę, nazbierać grzybów i jagód, a pożną jesienią żurawin.
  W tym poście znajdziesz również informację turystyczną o Ruszowie.


Miejsce 1. Kapliczka na drzewie. Ufundowana przez leśniczego jako wyraz wdzięczności Bogu za  uratowanie życia po zawale, który nastąpił w tym miejscu. Obok kapliczki znajdują się ławeczki. Doskonale miejsce do zadumy i wypoczynku dla wędrowców.




Miejsce 2. Stary dąb. Ogromne martwe drzewo, liczące sobie wiele setek lat. Po wojnie zieleniły się  jeszcze niektóre gałęzie.  Zwalony przez wiatr w latach osiemdziesiątych  (fot. pierwsza-wygląd  dębu zaraz po upadku, fot. 2 - stan dzisiejszy.
Przy odrobinie wyobraźni można odtworzyć wygląd puszczy sprzed tysiąca lat. 


Fot. 2


Miejsce 3 (fot.1). Kamień Wilhelma- upamiętniający udane polowanie na głuszca. Teren leśnictwa Okrąglica. Widokówka  z okresu przedwojennego. 

Fot. 2. Napis głosi.  Wilhelm książę Prus (późniejszy cesarz Niemiec- dopisek redakcji) upolował  23 kwietnia 1879 roku swojego pierwszego głuszca. 




Fot. 3. Kamień - stan dzisiejszy 

Miejsca 4 i 5. ( fot.1) Glinianki po byłej  kopalni gliny Rychlinek. Wyrobisko nieczynne już od  20 lat. Znajdują się tu 3 zbiorniki wodne, każdy innego koloru;  niebieski od odbicie nieba i białej glinki, zielony - od sosnowego lasu, czerwony- od wody zabarwionej  rudą darniową. Głębokość jeziorek przekracza 10 m. W najgłębszym  stawie żyje kilka 15 kg karpi oraz mnóstwo rybiej drobnicy.  Brzegi zielonego stawu od strony skarpy bujnie są porośnięte rosiczkami oraz widłakami. Na niedalekim bagnisku - (miejsce oznaczone nr 5)  można nazbierać późną jesienią i zimą sporo żurawin. Okoliczne lasy obfiutują w czarne jagody oraz grzyby-doskonałe siedliska  borowikowe. 

Fot. 2. Na szczytach okolicznych wzgórz utworzyły się małe pustynie, Doskonale miejsce do zabaw w piasku


Fot.3 . W tym stawie żyją ryby. Z wysokiej skarpy można obserwować pływające wielkie karpie

                                                                                      *

Miejsce 6. Fot. 1. Wyrobisko kopalni gliny Kościelna Wieś - nieczynne od 60 lat. Odkryto skamieniałe rośliny okresu plejstoceńskiego  oraz relikty roślinność z okresy ostatniego zlodowacenia; kilka gatunków gruszyczek, widlaków, oraz licznie występująca rosiczka okrągłolistna. Widoczne odkrywki węgla brunatnego. 
Teren bardzo niebezpieczny z uwagi na występujące tu w dużej ilości żmije. 


Dla wszystkich gości, którzy zamierzają odwiedzić Ruszów, nie tylko w okresie Jagodowego Lata 2018, przekazuję zwięzłą informację o naszej miejscowości i otaczających ją borach. (er)
Ruszów jest duża wsią liczącą około 1700 mieszkańców, położoną w samym sercu Borów Dolnośląskich. Historycznie

należy do Łużyc, administracyjnie przypisany do Dolnego Śląska, powiatu zgorzeleckiego i gminy Węgliniec. Jedna z teorii historycznych głosi, że niemiecka nazwa Ruszowa (Rauscha) wywodzi się od szumu wiatru wiejącego w konarach drzew (rszuuu!).

Historia Ruszowa jest bardzo ciekawa i obejmuje kilka okresów: serbsko - łużycki, czeski, saski, pruski i od 1945 r. polski.


Zabudowa miejscowości ma charakter małomiasteczkowy, bez wyraźnie wyodrębnionego placu rynkowego. Do najciekawszych zabytków należy kościół ewangelicki z XVI wieku zbudowany w większości z rudy darniowej. Zabezpieczony jako trwała ruina, przykryty dachem z pleksi. W surowym, ale urokliwym pomieszczeniu odbywają się ważne uroczystość państwowe i religijne. Mieszkańcy gromadzą się tutaj, aby wspólnie śpiewać kolędy lub słuchać koncertów muzyki poważnej.

W nowszym kościele parafialnym z początków XX wieku odprawie są nabożeństwa katolickie.

Do ciekawych obiektów architektonicznych należy zespół przemysłowy na terenie którego działa kilka zakładów: STOLBUD – produkcja elementów drewnianych, HDM – wytwórca kuchni na zamówienie, AGROBUD- odzież robocza. Przed 1940 r. w zakładach wytwarzano płyty pilśniowe, a podczas II wojny śmigła do samolotów.
W samym centrum miejscowości rozpościera się park wiejski, powszechnie uważany za jeden z najładniejszych tego typu obiektów na Dolnym Śląsku.

Boiska piłkarskiego Victorii Ruszów, która w tym roku zakwalifikowała się do czwartej ligi, nie powstydziłyby się nawet zespoły z miast powiatowych.

Przy wielu domostwach mieszkańcy urządzili wiele ładnych ogródków, w których dominują hortensje i róże. Ruszów widziany z góry przypomina wielką polanę poprzeplataną zielenią drzew liściastych.

Na terenie wioski rośnie dużo dębów, buków i jesionów, których parametry zbliżone są do drzew pomnikowych, a do jej centrum od południa i północy, prowadzą wspaniałe aleje lipowe. Ogromne lipy szerokolistne rosną również na cmentarzu. Miodowy zapach ich kwiatów oszałamia.

O atrakcyjności przyrodniczej osady decydują otaczające ją Lasy Ruszowskie, stanowiące pokaźną część Borów Dolnośląskich. To chyba jedyne miejsce w Polsce, gdzie dobrymi drogami szutrowymi przecinającymi lasy, można przejechać rowerem w dwóch kierunkach (południe - północ oraz wschód - zachód) przeszło 40 km nie napotykając po drodze żywego człowieka... no może pracowników leśnych, albo zbieraczy jagód i grzybów.

Nadleśnictwo Ruszów kończy budowę ścieżek rowerowych tzw. single tracków o łącznej długości 21 km. Oficjalne otwarcie nastąpi 7 lipca 2018 r. Będzie to prawdziwy raj dla rowerzystów.

Łatwiej niż ludzi można przy leśnych trasach zobaczyć watahy wilków, żyje ich tutaj przeszło 25 osobników, oraz osadzone niedawno w ramach akcji „born to be free” głuszce i cietrzewie. Wilków nie musimy się obawiać, bowiem panicznie boją się ludzi. Strach przed człowiekiem mają zakodowany w genach.

Licznie występują na terenie Nadleśnictwa dorodne jelenie, sarny i dziki. Na tę zwierzynę łowną urządzone są polowania krajowe i dewizowe.

Bory przecinają potoki, rowy, strumyki i rzeki: Mała Czerna Wielka Czerna i Ziębina.

Wielka Czerna to chyba jedyna na Dolnym Śląsku, w całości dzika rzeka nizinna przepływająca przez zapomnianą miejscowości (Nouhaus – istniejąca do 1955 roku) natomiast najmniejsza z nich Ziębina zasila wielkie stawy hodowlane (Ludzik, Syczków, Stawy Senne i Lipowe i wiele innych).
System zasilania akwenów wykonany przez Niemców tuż przed I wojną światową należy do najciekawszych rozwiązań hydrologicznych i działa jak wielki automat na powierzchni wielu km kwadratowych. Obecnie jest rewitalizowany i uzupełniany przez leśników o nowe zbiorniki retencyjne.

Nad największymi stawami, których powierzchnia przekracza 80 ha żyją wielkie ptaki wodne. Widok stada orłów bielików krążących nad lustrem wody to rzecz zwyczajna, ponure odgłosy kruków przyprawiają o trwogę, a zachwycają gromady białych czapli brodzących jesienią w płytkiej wodzie.
W stawach hodowane są karpie, szczupaki i tołpygi. Gospodarka rybacka prowadzona jest według najnowocześniejszych ichtiologicznych zasad.

Zadomowione nad ciekami bobry, doskonale się tutaj czują. Ich populacja wzrasta lawinowo. Prawie nad każdym dzikim zbiornikiem wodnym widzimy żeremia i wielkie tamy (Stawy Bobrowe). Obecność małych budowniczych zdradzają powalone drzewa, zaostrzone jak ołówki. Leśnicy i rybacy uważają bobry za szkodniki, bo podtapiają lasy i niszczą groble. Te duże gryzonie podlegają jednak ścisłej ochronie gatunkowej.
Każdy, nawet niewielki staw leśny zamieszkuje przynajmniej jedna para łabędzi i stadko kaczek krzyżówek.

Bory Dolnośląskie słyną darami lasu: grzyby, czarne jagody, czerwone borówki, to symbole tej okolicy. Czarne jagody mają nawet swoje święto, „Jagodowe Lato”, obchodzone w Ruszowie zawsze w pierwszą sobotę lipca.

Ruszów i okolice to nieodkryta kraina, której piękna warto doświadczyć samemu lub, być może, zobaczyć w Planete+ w programie „Polska z góry”.
Na fotografii: Ruszów z lotu ptaka- zdjęcie pochodzi z zasobów gminy Węgliniec.

1 komentarz:

  1. Czy te stawy po kopalni Rychlinek są czyjąś własnością? Można tam łowić ryby?

    OdpowiedzUsuń