Światło sączy się między pniami bladym, chłodnym blaskiem, odbijając się od kryształków
lodu. Każdy krok skrzypi cicho, znacząc obecność człowieka w tej niemal nierzeczywistej przestrzeni. Powietrze jest ostre i czyste, nasycone zapachem żywicy i mrozu.W takim lesie czas zwalnia, a myśli stają się lżejsze. Zima nie odbiera mu życia — tylko je ucisza, pozwalając dostrzec piękno prostoty, trwanie ukryte pod warstwą śniegu i obietnicę powrotu zieleni.
.png)





.jpg)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz