W oddali dało się słyszeć diabelski rechot czarownic, a za chwilę na trawniku parku dworskiego pojawił się roztańczony korowód czarownic z Ruszowa i Iłowej, które przyleciał w to miejsce na swój doroczny sabat. Przed sceną, w kociołku, gotowało się ulubione danie, które bardzo korzystnie wpływa na urodę każdej kobiety i zwiększ siły witalne mężczyzn. Czarownice wraz ze swoimi dziećmi odtańczyły ulubiony taniec, dynamiczny, kolorowy i pełen czarownej ekspresji.
W nagrodę tanecznice zostały zaproszone na smaczny poczęstunek przygotowany przez organizatorów iłowskiej majówki. Dziękujemy, miam... miam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz