O, przepraszam, nie koń, a Koza. MIROSŁAW KOZA. Cóż, jako kandydat na sołtysa nie będę czarował, obiecywał gruszek na wierzbie i wyrażał złych opinii o innych kandydatach do Rady Sołeckiej Ruszowa. Praca sołtysa jest pracą społeczną i nie jest lekka, o czym miałem okazję przekonać się podczas 4. letniej kadencji. Jeżeli zdobędę większość głosów - będę, jak do tej pory - starał się podołać obowiązkom. Jeżeli wybierzecie inną kandydaturę, będę jej kibicował w działaniach. Mam wiele zainteresowań, na które nie miałem dotychczas czasu, a którym oddam się teraz z pełnym zaangażowaniem.
Życzę Mieszkańcom dobrego wyboru. Z pozdrowieniami Mirosław Koza.
W CZYTAJ DALEJ przypominam o sprawach, którymi zajmowała się Rada Sołecka Ruszowa: